(Adriana)
Widziałyśmy z Pauliną , że Patrycji W. spodobał się Lewy.
Paulinie Reus, Patrycji Lewy, Patrycji Piszczu, a mi?
Ze mną był taki problem. W życiu nie miałam chłopaka nie wiedziałam jak zagadać. Wkońcu jakby czytała mi w myślach podeszła do mnie Patrycja.
- A Ty Co taka zamyślona?
-Ja? Nie no co ty! Opowiadaj lepiej jak było na spotkaniu z Piszczkiem.
- A szkoda gadać...
-Co ? Aż tak źle?
-Nie... To znaczy...
-No mów !
- Spóźnił się, ja bałam się , że nie przyjdzie. I już miałam wracać , gdy zawoła mnie. Wiesz najpierw byłam na niego zła, ale mimo wszystko było cudnie.
- To czemu " szkoda gadać"?
-No bo zrobiłam mu awanture o to spóźnienie... Ale lepiej mów co tam u Ciebie? Każda sobie kogoś upatrzyła tylko nie ty.
-HAHAH A co muszę? :)
Tak w głębi duszy bardzo chciałam się spotkać z Kubą. Ale czułam , że to jak nie realne marzenie.
Nagle do Patrycji podszedł Łukasz z... Kubą.
- Hej Patrycja. - przywitał się Łukasz buziakiem w policzek dla mojej koleżanki z drużyny.
-Hej. To jest Ada.
- Cześć- Ada
-hej jestem Łukasz.
I nagle przedstawił się Kuba. poczułam jakby tysiąc motylków latało mi w brzuchu. pierwszy raz miałam takie uczucie. Czyżby się zakochała??
-Ada coś się stało? - Z zamyślenia wyrwała mnie Patrycja i dwóch piłkarzy Borussii.
-Słucham.. nie :)
Łukasz z Patrycją poszli gdzieś się przejść. Ja zostałam z Kubą.
-Co tutaj robisz? - zapytał uśmiechnięty kapitan reprezentacji Polski
- Gram.
Zdziwienie Jakuba było tak wielki , że nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.
-Taka kruszynka?
No racja, budowa mojego ciała była drobniutka i raczej nie przeważały mięśnie.
Z Kubą zaczęłam gadać coraz luźniej.
- Wiesz musze iść do Jurgena ? idziesz ze mną?
-Tak, spoko.
I poszliśmy do Jurgena. Ten raczej zdziwił się gdy nas zobaczył razem.
- O Kuba nie podrywaj mi tu kadry dziewczyn , bo zakochane na piłce się nie skupią.
Odpowiedzial jak zwykle żartobliwie Klopp.
Potem był nasz trening.
Później spotkałam się z Kubą i wymieniliśmy telefonami. Wrócilam do domu i zmęczona zasnęłam.
-----
pisała Adriana Pilska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz